Uniejów, powiat poddębicki Treningi i turnieje przez cały rok [email protected]
Piłka nożna w gminie Uniejów

Boisko, hala i sobotnie mecze, które trzymają tu ludzi razem

Prowadzimy zajęcia dla dzieci i młodzieży, organizujemy rozgrywki dla drużyn amatorskich i pomagamy skompletować sprzęt na sezon. Wszystko w jednym miejscu, kilka minut od uniejowskiego rynku.

Olimpiko – klub, liga i sklep w jednym miejscu

Zaczęło się banalnie. Kilkanaście dzieciaków, jedna sala gimnastyczna i pytanie, czy da się w małej gminie prowadzić regularne zajęcia, a nie tylko okazjonalne turnieje przy okazji dożynek. Da się, choć wymaga to więcej cierpliwości niż w mieście, gdzie boiska stoją co dwie ulice. Dzisiaj Olimpiko to trzy rzeczy naraz: szkolenie najmłodszych, rozgrywki dla dorosłych amatorów i zaplecze sprzętowe dla jednych i drugich. Trenerzy znają rodziców po imieniu, a sędzia ligi amatorskiej zna wszystkie wymówki, jakie da się wymyślić po przegranym meczu. To nie jest wada, tylko sposób działania małej społeczności.

W sezonie zimowym większość życia przenosi się do hali. Tam rozgrywamy kolejki Amatorskiej Ligi Piłki Nożnej, czyli nieoficjalnie nazywanych Mistrzostw Gminy Uniejów, i tam odbywają się turnieje rocznikowe spod znaku Termy Cup. Wiosną wszyscy wychodzą na trawę, bo hala robi się za mała, a dzieciaki mają dosyć odbijania piłki od ściany. Rytm jest powtarzalny od lat i to akurat działa na naszą korzyść, bo rodzice planują sobie soboty z wyprzedzeniem. Kto raz wpadnie na turniej, zwykle wraca za dwa tygodnie, tym razem z termosem i składanym krzesełkiem.

Uniejowska Akademia Futbolu

Treningi dla roczników od przedszkola po juniorów. Grupy dobierane wiekowo, nabór trwa cały rok, pierwsze zajęcia bez zobowiązań.

Zobacz zasady naboru

Amatorska Liga Piłki Nożnej

Dziewięć kolejek, mecze play off i Finał Złotej Czwórki. Rozgrywki dla drużyn z gminy i okolic, wpisowe od zespołu.

Regulamin i zgłoszenia

Turnieje halowe

Termy Cup Uniejów dla poszczególnych roczników plus turnieje zaprzyjaźnionych klubów. Terminarz, powołania, wyniki.

Kalendarz turniejów

Od trampkarza do reprezentacji – Uniejów ma taki przykład

Trudno prowadzić szkółkę w gminie liczącej niecałe siedem tysięcy mieszkańców i nie usłyszeć pytania, czy z tego w ogóle coś wychodzi. Wychodzi. Ewa Pajor urodziła się w Uniejowie, tu stawiała pierwsze kroki na boisku, a potem grała w reprezentacji Polski i w czołowych europejskich klubach. Dla dziesięciolatka biegającego dziś po naszej hali to konkretny punkt odniesienia, dużo mocniejszy niż plakat zawodnika z innego kontynentu. Nie obiecujemy nikomu kariery, bo byłoby to nieuczciwe wobec rodziców i wobec dzieci. Obiecujemy regularny trening, sensowne obciążenia i to, że nikt nie zostanie odstawiony na bok, bo w wieku ośmiu lat biega wolniej od kolegi. Selekcja przychodzi później i wygląda inaczej, niż większość ludzi sobie wyobraża.

Praca z najmłodszymi to głównie powtarzalność i spokój. Dzieci przychodzą na zajęcia zmęczone po szkole, część z nich ma za sobą godzinę w autobusie, więc pierwsze minuty poświęcamy na to, żeby w ogóle złapały oddech. Potem ćwiczenia z piłką, mało stania w kolejce, dużo kontaktu ze sprzętem. Trener obserwuje, kto ma problem z koordynacją, kto źle stawia stopę przy podaniu i komu buty są za duże o dwa numery. Te drobiazgi decydują o tym, czy za pięć lat ktoś jeszcze będzie grał, czy odpadnie z powodu przeciążonych kolan. Więcej o metodyce i podziale grup piszemy w części poświęconej akademii.

Sklep, który powstał z potrzeby, nie z biznesplanu

Punkt ze sprzętem otworzyliśmy, bo znudziło nam się tłumaczenie przez telefon, jaka piłka pasuje do rocznika 2016 i czym różnią się korki lanki od wkręcanych. Rodzice jeździli po zakupy czterdzieści kilometrów, wracali z butami do zupełnie innej nawierzchni, a po dwóch treningach wracali z reklamacją. Teraz można przyjść, przymierzyć, dopytać i wyjść z czymś, co przetrwa cały sezon. Trzymamy stany na rzeczy podstawowe: obuwie na halę i na sztuczną trawę, ochraniacze w kilku rozmiarach, getry, rękawice bramkarskie, piłki treningowe. Ceny bywają zbliżone do sieciówek, czasem wyższe o kilka złotych, ale nikt nie sprzeda tu dziecku rozmiaru na wyrost tylko dlatego, że akurat taki został na półce. Szczegóły dotyczące doboru sprzętu znajdziesz w dziale sklep.

Działalność społeczna i to, co dzieje się poza wynikami

Klub w małej miejscowości nie kończy się na tabeli. Zbieramy sprzęt dla rodzin, których nie stać na kolejne buty w ciągu roku, pomagamy przy gminnych imprezach, wystawiamy drużynę na mecze charytatywne. Kilka razy w roku organizujemy otwarte treningi dla dzieci, które nigdzie nie trenują, żeby zobaczyły, jak to wygląda od środka. Zdarza się, że zostają na dłużej, choć wcześniej nikt w rodzinie piłką się nie interesował. Współpracujemy ze szkołami z terenu gminy, bo bez wuefistów i dyrektorów nie mielibyśmy dostępu do sal. Ta sieć powiązań jest równie ważna jak trenerskie licencje, choć w żadnym sprawozdaniu jej nie widać.

Partnerzy

Firmy i serwisy, które wspierają nasze rozgrywki, turnieje oraz zaplecze sprzętowe. Poniżej odnośniki do ich stron.

Flagi reklamowe Producent

Produkcja flag reklamowych, masztów i systemów ekspozycyjnych wykorzystywanych przy imprezach sportowych.

https://reklamatic.pl/

Fabryka toreb reklamowych

Torby bawełniane i papierowe z nadrukiem, przydatne przy pakietach startowych dla zawodników.

https://torbacz.pl/

Złomowanie aut

Stacja demontażu pojazdów, zaświadczenia o wyrejestrowaniu i odbiór samochodu spod domu.

https://www.auto-kurek.pl/

Psychoterapia Warszawa

Terapia indywidualna i wsparcie w radzeniu sobie ze stresem, także tym startowym.

https://jutroidzis.pl/

Agencja SEO

Pozycjonowanie stron, audyty i opieka nad widocznością serwisów lokalnych w wyszukiwarce.

https://seomood.pl/

Okna Szczecin

Stolarka okienna i drzwiowa, pomiar, montaż oraz serwis w regionie zachodniopomorskim.

https://ms.szczecin.pl/

Dostępy do gier – konta współdzielone

Tańsza forma dostępu do gier na konsole i komputery w modelu współdzielonym.

https://gry-offline.pl/

Sklep budowlany

Materiały budowlane i izolacyjne, także przy remontach zaplecza oraz szatni.

https://izosystems.pl/

Piłka nożna w gminie Uniejów – jak to naprawdę wygląda od środka

Ludzie z zewnątrz często pytają, po co komu liga amatorska w miejscowości, w której wszyscy się znają. Odpowiedź jest prozaiczna. Bez terminarza i tabeli mecze rozpadają się po trzech tygodniach, bo zawsze ktoś ma wesele, zmianę w pracy albo chore dziecko. Kiedy pojawia się kolejka, sędzia i zapis wyników, nagle wszyscy potrafią się zorganizować. Dokładnie ten mechanizm stoi za naszymi rozgrywkami, które od lat toczą się zimą w hali, w rytmie mniej więcej dwutygodniowym. Drużyny zgłaszają się jesienią, wpisowe pokrywa koszt sędziów i wynajmu obiektu, a reszta to już kwestia frekwencji. Zdarzają się sezony, w których jeden zespół wygrywa wszystko od pierwszej kolejki, i takie, w których o miejsca w play off decyduje ostatni gwizdek dziewiątej kolejki.

Poziom bywa nierówny i nikt tego nie ukrywa. Obok trzydziestolatków, którzy kiedyś grali w klasie okręgowej, biegają chłopaki po pracy w gospodarstwie i tacy, którzy w piłkę grali ostatnio w liceum. Właśnie dlatego sędziowie dostają od nas jasną instrukcję: wcześnie karać ostre wejścia i nie pozwalać, żeby mecz o punkty zamienił się w rozliczanie starych zatargów. Kontuzja u amatora oznacza zwolnienie z pracy, a w małej gminie to realny problem finansowy. Rozgrywki bez rozgrzewki są w naszych warunkach największym grzechem, powtarzanym co roku przez te same osoby. Dziesięć minut truchtu i krążeń kostki potrafi oszczędzić kilka tygodni rehabilitacji, o czym przekonuje się zwykle ten, kto już raz naderwał mięsień dwugłowy uda w pierwszej minucie meczu. O organizacji sezonu piszemy szczegółowo w części o lidze amatorskiej.

Format Złotej Czwórki wziął się z prostej obserwacji. Ostatnia kolejka rozegrana normalnym systemem bywała martwa, bo lider miał już wszystko pewne, a ostatnie drużyny grały o nic. Finał dla najlepszej czwórki zmienia to całkowicie, ponieważ wystarczy jeden dobry mecz, żeby przewrócić układ z całego sezonu. Kibice też przychodzą chętniej, gdy wiedzą, że w ciągu jednego popołudnia rozstrzygnie się mistrzostwo. Przy okazji rozdajemy nagrody indywidualne, między innymi dla najlepszego strzelca i bramkarza, choć akurat te wybory zawsze kończą się dyskusją przy stoliku sędziowskim. Ktoś liczy asysty inaczej, ktoś inny pamięta gola z kolejki, której nie było w protokole. Uczyliśmy się tego latami i dzisiaj wszystko zapisujemy na bieżąco, bo pamięć zawodzi szybciej niż notatnik.

Drugą nogą naszej działalności jest szkolenie dzieci, prowadzone pod szyldem Uniejowskiej Akademii Futbolu. Tu logika jest odwrotna niż w lidze dorosłych. Wynik meczu ma znaczenie marginalne, liczy się liczba kontaktów z piłką, prawidłowa technika i to, żeby dziecko chciało wrócić na kolejny trening. Turnieje rocznikowe, takie jak Termy Cup Uniejów, pełnią funkcję sprawdzianu i święta jednocześnie. Rodzice widzą postępy, dzieciaki dostają medale, a trenerzy mają okazję porównać swoją pracę z klubami z Łęczycy, Poddębic czy Turku. Po każdym takim turnieju widać, nad czym trzeba popracować przez następny miesiąc, i to jest w tym najcenniejsze. Nie chodzi o puchar stojący w gablocie, tylko o listę zadań na kolejne treningi.

Zaplecze sprzętowe wygląda skromnie, ale wystarcza. Mamy komplet bramek przenośnych, znaczniki, pachołki, drabinki koordynacyjne i zestaw piłek w rozmiarach dobranych do roczników. Sprzęt kupujemy etapami, zwykle po sezonie, kiedy ceny spadają, a producenci wyprzedają końcówki serii. Rodzice często pytają, czy warto od razu inwestować w drogie buty. Nie warto, dopóki stopa dziecka rośnie o numer na pół roku, a treningi odbywają się na hali. Lepiej dołożyć do porządnych ochraniaczy i getrów, które faktycznie chronią, niż do wierzchu buta z nazwiskiem gwiazdy. Więcej praktycznych wskazówek zebraliśmy w dziale sklepu sportowego, łącznie z tabelą doboru obuwia do nawierzchni.

Na koniec rzecz, o której mówi się rzadko. Klub w takiej gminie stoi na kilku osobach, które robią to po godzinach, bez wynagrodzenia albo za symboliczne pieniądze. Jak jedna z nich wypada z obiegu, cały sezon staje pod znakiem zapytania. Dlatego szukamy ludzi do pomocy przy zapisach wyników, prowadzeniu profilu w mediach społecznościowych i obsłudze turniejów. Nie trzeba mieć licencji trenerskiej, żeby przez trzy godziny w sobotę pilnować stolika sędziowskiego. Jeśli mieszkasz w okolicy i masz ochotę się dołączyć, napisz na [email protected] albo złap kogoś z nas przy hali. Zwykle jesteśmy tam wcześniej, niż zaczyna się pierwszy mecz, i zostajemy dłużej, niż trwa ostatni.